RSS
wtorek, 20 stycznia 2015

Ustalony dosyć wcześnie, bo jeszcze w szkole podstawowej. Praca, pieniądze, samochód (sportowy), pieniądze, mieszkanie, mężczyzna, praca pieniądze. Dzieci? Dziecko! Jeżeli już będzie oddam je mamie.

I realizowałam - matura, studia i praca. I Mężczyzna... Z podobnym planem. Będziemy mnożyć majątek! Szło dość mozolnie, bo wiadomo - zera się nie mnoży...

Studia prawie skończone... I decyzja - weźmiemy ślub, odchowamy dziecko i poszukam pracy.

Dyplom, ciąża, noworodek. Wszystko według planu. Nie zaplanowaliśmy jednego - myśli, że jednemu dziecku źle będzie. To drugie, szybko, prędko, żeby za dużo czasu nie traci na odchowanie dwójki. Przecież praca, pieniądze...

Dwoje? A jak się nie dogadają? Troje dzieci to idealny układ!

A plan? Mamy mieszkanie. Mamy samochód (rodzinny). I mamy 4 lokaty - po trzech synach przyszła myśl o córce...

10:26, mamamaria3
Link Dodaj komentarz »